Wieża Błaznów

dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim
Obecny czas: 23.03.2017 @ 8:19:30

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
PostWysłany: 07.01.2014 @ 19:14:38 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Miejscowość: Legnica/Kraków
Jeśli ktoś jeszcze nie zna, to szczerze polecam zapoznanie się z perypetiami szybkostrzelnego marshalla Raylana Givensa, który za zbyt bezpośredni wymiar sprawiedliwości został zesłany w jedyne miejsce, w które nie życzyłby sobie powracać - do kraju swych lat dziecinnych, młodości chmurnej a durnej, czyli Harlan County. Jest to okolica dość konserwatywna obyczajowo i wyzwolona kryminalnie. Celów zatem naszemu szybkostrzelnemu szeryfowi nie brakuje, a demony przeszłości podążają za nim krok w krok:) Trailer 1 sezonu.
A kto jest na bieżąco, może radośnie komentować najnowszy sezon, który startuje już dziś.

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 07.01.2014 @ 20:01:56 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
...jako wyznawca serialu, wpiszę się pierwszy: inspiracją było bardzo fajne opowiadanie Elmore'a Leonarda (między innymi największego idola Tarantino - jego 'Jackie Brown' to np. adaptacja powieści Leonarda), w międzyczasie była ponoć jeszcze powieść 'Raylan', która zainspirowała przynajmniej jeden dodatkowy odcinek serialu

jeśli nie mieliście okazji: serial to zwodniczo błyskotliwa sprawa z genialnymi dialogami, morzem czarnego humoru, soczystymi postaciami, przewrotnie klimatyczną atmosferą pseudo neo-westernu przepuszczonego przez kryminał i, tak między wierszami (zwłaszcza drugi sezon), ciekawym komentarzem społecznym. A bohater? Jeden z największych dupków w telewizji, który ma dość uroku, charyzmy i problemów (typu: geny ojca-przestępcy, od których uciekanie czyni go jeszcze bardziej gwałtownym), by robić sobie jaja z swojego imidżu amanta jeszcze przez wiele sezonów

a propos, kolejny plus serialu: widać, że w każdym sezonie twórcy próbują robić coś innego (który jeszcze serial to robi..?). Pierwszy, wiadomo, trochę potrzebował czasu na rozbieg (mimo rewelacyjnego pilota z puentą cicho definiującą gł. bohatera), ale od boskiego czwartego odcinka raczej nie wtopił nigdzie i pokazał w pełni możliwości Boyda i jego fascynującą relację z Raylanem, która definiuje ten serial.

Drugi w pewnym sensie najmniej pasuje do kanonu serialu kryminalnego, ale jest pewnie najlepszy (łącznie z najciekawszym villainem: połączeniem poczciwej sąsiadki i wiedźmy z bajek Grimm), trzeci wprowadził dwóch villainów (ale przewrotnie - nie do końca) i chyba najbardziej eksperymentował, czwarty w ogóle próbował uciec od konkretnego głównego villaina na rzecz wątku a la mystery i kopania w mitologii miejsca.../mam nadzieję, że do tego w jakimś zakresie wrócą/

krótko mówiąc, nie mogę się doczekać co zrobią w piątym...

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 09.01.2014 @ 0:01:47 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
...i się doczekałem. Jak to pilot, trochę za dużo kontekstu, by coś walnęło naprawdę mocno, ale jest rewelacyjnie na frontach za które najbardziej uwielbiam ten serial: dziwacznie soczyste postaci i stylizowany czarny humor (dialogi, ale też wizualność - są z nią praktycznie tak samo pieczołowici jak Breaking Bad...choćby krokodyle w tle jako mrocznie humorystyczna puenta niektórych dialogów czy pokój pełen lalek). Dramatycznie odcinek należy do Boyda, któremu się praktycznie od razu wszystko wali - oczywiście twórcy nie mogli się powstrzymać i skonstruowali tragiczność sytuacji jak pechowo nakręcającą się czarną komedię...

Kilka szczególików, które mnie rozwaliły: 'What better judgement?' - pierwszy tekst Raylana w odcinku o Dewey'u (na pytanie adwokata: "Is it true that my client was abducted and coerced against his better judgement?)", chwilę później ta sama dwójka w kontekście basenowym: Dewey bawiący się z prostytutkami w Marco - Polo...Broń, którą posiada nielegalnie...z swym wygrawerowanym imieniem (ale przynajmniej się wytłumaczył: "It's a common name"...)

Dawny znajomy witający Raylana w burdelu - nieśmiało, acz szczerze: 'Can I get you a blowjob or somethin'?'

Ale najbardziej mnie rozwalił motyw diabolicznie niebezpiecznych gangsterów...z Kanady;P

Jedno zastrzeżenie: wciąż nie przekonuje mnie villain - rozumiem, że znów eksperymentują z formułą bad guya, but still...(z drugiej strony Timothy Olyphant twierdzi, że ten aktor skradnie całe show w tym sezonie, więc - przy tylu egzotycznych kreacjach - jakaś nadzieja chyba jest;)

Ps. Yost, chwała mu za to, znów zaczął robić post mortem po każdym odcinku...jak zwykle świetna lektura (zwłaszcza fragment o inspiracji dla kwestii 'Can i get you a blowjob?'
http://insidetv.ew.com/2014/01/07/justi ... er-crowes/

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 09.01.2014 @ 11:12:46 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Miejscowość: Legnica/Kraków
Dialogi urocze (pominąłeś 4 nerki i replikę Boyda na pytanie o ucho na górze; podobał mi się też dialog o problemie z groźbami pod adresem rodziny sędziego:), ale reszta, jak to przy wprowadzeniu, na razie bez szału. Tylko trochę
Spoiler:
bez sensu Boyd załatwił tego przedsiębiorcę pogrzebowego - no bo co tym zyskał, z wyjątkiem kłopotów? To nie w stylu Boyda z paru ostatnich sezonów. I nie, nie przekonuje mnie, że przeważyły emocje
.

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 09.01.2014 @ 19:05:09 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
Cintryjka napisał(a):
Dialogi urocze (pominąłeś 4 nerki (...)


Riiight...Odcinek 3 sezonu o 4 nerkach Dewey'a to może mój ulubiony (i pewnie jeden z najlepszych - mimo, że wyraźnie odbiega od głównego wątku sezonu) :)


Cintryjka napisał(a):
Tylko trochę
Spoiler:
bez sensu Boyd załatwił tego przedsiębiorcę pogrzebowego - no bo co tym zyskał, z wyjątkiem kłopotów? To nie w stylu Boyda z paru ostatnich sezonów. I nie, nie przekonuje mnie, że przeważyły emocje
.


myślę, że chodziło im o podkreślenie nieprzewidywalności przestępczości jako zawodu - by nie powiedzieć, że generuje głupotę, chciwość i desperację. Nawet u geniuszy. I to chyba wiodący wątek tematyczny odcinka...kojarzysz tekst Kanadyjczyka o przestępczości 'zorganizowanej'? (z pamięci: 'You know the thing about organized crime? It's supposed to be organized'...mówił to o sytuacji w Detroit ale pomyśl o wszystkich akcentach przestępczych w odcinku: to, co zrobił Boyd pasuje tematycznie jak ulał)

Fajnie - jak zwykle - piszą też o tym na AV Clubie:

http://www.avclub.com/review/a-murder-of-crowes-106774

PS. I jeszcze jedno: scena z tego wieżowca w Detroit (siedziby Tonina) - lalki, wiadro, muzyka w Iraku, wszechobecne niezrównoważenie i piła łańcuchowa (w tle!)...- w pamięci coraz bardziej mi toto rośnie. Genialne

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 09.01.2014 @ 20:18:02 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Miejscowość: Legnica/Kraków
Chyba zapeszyłam, zakładając wątek...

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 09.01.2014 @ 22:48:44 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
wiem, z tydzień temu ponoć na twitterze wspomnieli...w sumie 6 to dobra liczba, ale przyznam, że luźna, przewrotna formuła serialu (i podejście twórców) mogłaby dać jeszcze kilka świetnych sezonów. Z drugiej strony...zmęczenie materiału. Ponoć nawet po 3 sezonach Arrested Development twórcy i aktorzy byli wypaleni - nawet wiedząc, że to geniusz w czystej postaci

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 16.01.2014 @ 19:13:46 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
Drugi odcinek: obiektywnie pewnie lepszy, bardziej skupiony i z ciekawym powrotem jednej postaci (wtedy niewinnej) z drugiego sezonu - która teraz najwyraźniej akcentuje wątek ojcostwa naszego bohatera. A jednak bardzo brakowało mi barwniejszych, absurdalnych momentów z pilota. Tym razem fabuła skupiona na Raylanie - choć i Boyd, wydaje się, zaczął ciekawy wątek z pewną postacią (pokłosie wydarzenia, którego nie kupiłaś, Cintryjko;) i do jego rosnących problemów należy końcówka. Ale i w życiu Raylana jest nowa postać kobieca , która może być całkiem intrygująca...(znów fajna zbieżność między wątkami obu bohaterów)

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 16.01.2014 @ 20:10:43 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Miejscowość: Legnica/Kraków
Loretta w tym odcinku bierze wszystko:) I owszem, nadal tego wątku z Wydrą nie kupuję. Ale faktycznie, w ogólnym rozrachunku poprzedni odcinek był lepszy.

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 16.01.2014 @ 20:42:00 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
...sęk w tym, że jako spójna historia to musiało być lepsze niż pilot - i było (problemem jest to, że nie szukam w tym serialu spójności czy przyziemnej racjonalności - ale i tak...z tego co się zorientowałem z amerykańskich analiz: Justified jest tam wzorcem jak łączyć zamknięte odcinki z historią na cały sezon...co było też powodem, czemu zatrudnili Yosta przy the Americans). Weź pod uwagę jeszcze jedno: możesz nie kupować co zrobił Boyd (BTW: jak kupuję już całkowicie), ale w kontekście pasuje idealnie i założę się z Tobą, że jeszcze nie raz zaskoczy Cię ten wątek. Też - symetrycznie, jak zawsze - sytuacja Raylana: potrafi być ojcem, tylko kiedy nie musi...

Chyba zaczynam widzieć gdzie z tym wszystkim idą, ale że są dużo mądrzejsi...lepiej zamilknę;)

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 16.01.2014 @ 20:48:51 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Miejscowość: Legnica/Kraków
Zgadzam się, że jako fabularna całość 5x02 wypada lepiej. Tylko co z tego, jak 5x01 bardziej ujął mnie za serce?:) Poza tym - wciąż nie ma wyraźnych zrębów głównego wątku.W temacie swojej rodziny Raylan zachowuje się jak idiota - ale nie dziwota. Panicznie boi się zrobić im krzywdę. Natomiast w kwestii Loretty zachowuje się moim zdaniem nie jak ojciec, ale jak starszy brat. Uważa ją za swoje młodsze wcielenie i chciałby je ocalić przed własnymi błędami. Powoli przekonuje się, że dziewczyna jest do niego o wiele mniej podobna, niż chciałby sądzić.

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 16.01.2014 @ 22:00:03 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
Cintryjka napisał(a):
Natomiast w kwestii Loretty zachowuje się moim zdaniem nie jak ojciec, ale jak starszy brat. Uważa ją za swoje młodsze wcielenie i chciałby je ocalić przed własnymi błędami. Powoli przekonuje się, że dziewczyna jest do niego o wiele mniej podobna, niż chciałby sądzić.


pewnie masz racje z końcowym wnioskiem, ale kilka kwestii - zwłaszcza wiadomych oprychów a i strategia Loretty - jednak na pewno go skierowały na tory 'dobrego tatuśka'...zwłaszcza, że ma ten fajny komfort kompensacji. Szkoda tylko, że Loretta, która miała zarodki małej Mags (przynajmniej miałem nadzieję na jakąś fajna wariację...) - ponoć nie pojawi się już w sezonie. Co pewnie oznacza, że od kolejnego odcinka zacznie się główny wątek -- zapewne z najgłupszą rodzinką przestępczą świata i śledztwem Boyda (a pewnie i Arta w kwestii konszachtów Raylana z Toninami)

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 05.02.2014 @ 22:00:24 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
'Shot all to hell', trafny tytuł ostatniego 'Justified' - i pewnie jeden z moich ulubionych odcinków. Na pewno najlepszy w sezonie - trzeci był zbyt dziwny w kilku kwestiach, czwarty był świetny (głównie przez to, co zrobili z Dewey'em - uwielbiam ich też za to, że potrafią łączyć absurdalny patos w najmniej prawdopodobnych miejscach i osobach z czarną komedią), ale ten to jednak inna liga. Tutaj Dewey też ma boską scenę - kretyn wpada w nastrój filozoficzny i próbuje rozmawiać z dziwkami na tematy egzystencjalne...z tyleż oczywistym, co przezabawnym finałem...;)

Na froncie humoru jak zwykle cała masa innych rzeczy - od pewnego obrazka wieszanego przez Darryla po 'Does anyone mind if I order?' Duffy'ego, gdy w powietrzu wisi masakra. A propos: jest to też najkrwawszy odcinek sezonu, często w nieoczekiwany sposób. Świetny był tu zwłaszcza główny cyngiel Toninów, kto by pomyślał, że ten aktor potrafi promieniować czymś tak niebezpiecznym. Popisowy odcinek miał też w końcu Art - przewrotnie było zobaczyć jak bardzo potrafi przypominać Raylana...
U Boyda z kolei wciąż rollercoaster, był błysk geniuszu ale nawet on nie potrafi przewidzieć wszystkiego - znów ten motyw a propos przestępczości jako zawodu.

Kolejnych kilka odcinków ma być ponoć spokojniejszych, ciężko się będzie przestawić...

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 12.02.2014 @ 18:48:03 
Offline
Rębacz z Crinfrid

Rejestracja: 16.02.2004 @ 22:23:34
Posty: 1408
ha, a jednak dali radę...postaci drugoplanowe nabierają kolorków (głównie Danny i Carl - zwłaszcza ich wspólna scena, gdy udają przed Raylanem, że są fanami sadomacho...albo, jak to relacjonował później Danny: "It was...con...con-sexual"; ale i postać Wendy coraz bardziej mi się podoba), powstają nieoczekiwane sojusze, ba, nawet wątek wyznania Raylana został subtelnie acz sugestywnie wygrany. No i akcja się zagęszcza - teraz mają na głowie nie tylko Johnego ale i Meksyk. Chyba już na tyle się wszystko tu rozkręciło, że o jakichś dłużyznach w tym sezonie możemy zapomnieć. O ile w Justified kiedykolwiek były dłużyzny;P

Aha, jest i kolejne z trafnych podsumowań Raylana - "I can tell you’re a man who would run into a burning building without batting the eye. Thing is, I think you’re the one setting the fire"

_________________
I'm so far behind, I thought I was first


Góra
 Profil  
 
PostWysłany: 13.02.2014 @ 12:22:00 
Offline
Wiecznie pijane medium płci żeńskiej

Rejestracja: 22.09.2002 @ 19:29:02
Posty: 11233
Miejscowość: Legnica/Kraków
Znaczy się, subtelnie acz sugestywnie Art dał mu w ryj? (BTW, jeśli coś mnie dziwi, to tylko, że tak późno). Cytacik też mi utkwił, fakt, ale dla mnie chyba najfajniejszy motyw z tego odcinka - Dewey się wczuł i próbował grać chojraka w barze, po czym zostało mu dobitnie pokazane, że nie ma się z czym pchać do ludzi. Druga sprawa: motyw Boyda jako "zdrajcy rasy" (dlaczego właściwie?) i jego więzienne reperkusje.

_________________
Występny Wartowniku! Cintryjka chwali książkę! Bym miał pieniądze, to bym se chyba, normalnie, kupił, tak mnie to zaszokowało ;) - Ben

siekierka


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 55 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group