Wieża Błaznów

dyskusje na tematy związane z Andrzejem Sapkowskim
Teraz jest 09.09.2010 @ 10:12:04

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: "Żmija" - wrażenia. Uwaga, spoilery.
PostNapisane: 19.05.2010 @ 9:26:29 
Offline
Dziecko-niespodzianka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23.05.2003 @ 9:32:14
Posty: 45
Lokalizacja: Szczecin
Witam, przedwczoraj zakupiłem i przeczytałem. Wcześniej, ze wstydem przyznam, czasu brakło na takie przyjemności w codziennym kołowrocie :)
Muszę przyznać że dawno nie spotkałem tak interesującej dyskusji jak pomiędzy bardzo_czarnym_kotem a Hildurem, czyta się Was z wielką przyjemnością.
Moje odczucia odnośnie powieści Żmija są bardzo bliskie Twym poglądom Hildurze przedstawionym w eseju, ale niestety nie potrafię ich tak spójnie i ładnie wyrazić, gratuluję lekkości pióra, nigdy tak nie potrafiłem :)
Uważam również, że wiele recenzji i opinii o tej książce wynikało z pewnego zaszufladkowania AS'a i niemożności przełamania stereotypu, choć wydawałoby się ,że już trylogia husycka trochę łamała kanon, do którego przyzwyczailiśmy się po Wiedźminie.
Żmija wymaga podejścia bez uprzedzeń i oczekiwań na rozbudowaną ,najlepiej wielotomową powieść. Przecież AS w jedym z wywiadów zdradził, po pierwsze że będzie to tym razem stand-alone, a po drugie - całkiem coś nowego. I to nowe trochę zawiodło oczekiwania części czytelników - fanów, ale myślę że do odbiorców bez mocno określonych oczekiwań i otwartych na to "coś nowego" nie zawiodło.
Ja powiem w swoim imieniu, mnie ta powieść naprawdę poruszyła, i nie widzę w niej nic, co mogłoby mówić że autor się stacza, jak napisał ktoś powyżej - za takie sformułowanie powinno się wyzwać na ubitą ziemię ;)
Widać ,że jest to to historia o wielu dnach, warta przemyśleń i analizy, a jednocześnie czyta się wartko i jest interesująca. Oczywiście to moje osobiste skromne zdanie, każdy czytelnik może mieć swoje, nieprawdaż?
Za kilka dni na pewno do niej wrócę, do wybranych fragmentów, zwłaszcza tych retrospekcji w czasy dawnych podbojów i legend o złotej żmiji. Pozdrawiam.

_________________
"Kiedy człowiek zstępuje w przepaść, jego życie zawsze zyskuje jasno określony kierunek."
— Terry Pratchett, Równoumagicznienie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Żmija" - wrażenia. Uwaga, spoilery.
PostNapisane: 19.05.2010 @ 9:40:25 
Offline
Dijkstra
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 22.10.2002 @ 11:15:23
Posty: 8181
Lokalizacja: BSG75
martinrb napisał(a):
Żmija wymaga podejścia bez uprzedzeń i oczekiwań na rozbudowaną ,najlepiej wielotomową powieść. Przecież AS w jedym z wywiadów zdradził, po pierwsze że będzie to tym razem stand-alone, a po drugie - całkiem coś nowego. I to nowe trochę zawiodło oczekiwania części czytelników - fanów, ale myślę że do odbiorców bez mocno określonych oczekiwań i otwartych na to "coś nowego" nie zawiodło.

Ale przecież większość zarzutów (w tym moje) dotyczyła nie tego, że to standalone, czy coś nowego, tylko tego, że wykonanie zostało spartaczone. Wątki nierozwinięte, postacie płaskie, fabuła cienka, itd.
Powtórzę- zawiodło nie samo 'nowe', tylko to, jak zostało to 'nowe' napisane.

_________________
Znaleźli się ^cenzura^, Boby Budowniczowie z ZHR-u. Jak im się chciało zbijać deski, to mogli na kwaterkę pojechać i przysposobić jakąś miejscówkę na obóz dla dzieci z potrzebujących rodzin a nie ciesielkę nielegalną uprawiać.- R. Teklak


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Żmija" - wrażenia. Uwaga, spoilery.
PostNapisane: 31.05.2010 @ 19:23:54 
Offline
Zmiany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24.10.2007 @ 17:12:46
Posty: 179
Lokalizacja: Łańcut
Na początek wyjaśnię kilka spraw. Jestem człowiekiem o dość specyficznych zainteresowaniach pozazawodowych. Te zainteresowania to głównie historia militarna XX wieku, z szczególnym uwzględnieniem Zimnej Wojny, z szczególnym naciskiem na historię ZSRR. Dla rozrywki czytam sobie np "Sawieckaja Armija w gody Cholodnoj Wojny 1945 - 1990 gg", tak do poduszki. W słowniczku afgańskim umieszczonym na końcu książki nie znałem tylko kilku pojęć. Tekst czytałem płynnie, bez konieczności sięgania do wytłumaczeń.

Zasadniczo więc przeczytałem już dwa razy. I zabieram się za trzeci. I jeszcze nie mogę się nacieszyć. Dla mnie klimat wojny w Afganistanie jest znakomicie przedstawiony. Osobowości są nakreślone w sam raz. Żmija jest w porządku. Mało magii? Wisi mi to malowniczo. Krótka forma? Dla mnie w sam raz. Że autor mógł więcej i lepiej? Jego sprawa. Dla mnie produkt wysokiej jakości. Smaczny i treściwy.

Ciekawe teksty?

"Jak tu jest? - Z lewa ..., z prawa ..., a w środku ... "

"Alele alalala!"

I modyfikacja, której używam w pracy:
- "Mianuję cię dzisiaj gnojkiem."
- "Na cały dzień?"
- "Dożywotnio".

No i ekolog i jego Rospuda. I Whiskas.

Dziwiło kilka faktów. Skąd Lewart miał w pierwszych scenach AKM? Całość sił 40. Armii powinna być przezbrojona w broń generacji AK-74/RPK-74, kalibru 5,45 mm. Chyba, że 108. Dywizja Strzelców Zmotoryzowanych, pochodząca z Turkiestańskiego Okręgu Wojskowego, nie zdążyła się przezbroić ... ale do 1984 roku? Możliwe, że autor miał dokładniejsze źródła na ten temat.

Sporo egzemplarzy ma w Rzeszowie antykwariat umieszczony pod kładką wiodącą nad torami kolejowymi, na lewo od dworca PKP. Cały stos, po 27 blach sztuka.

_________________
[...] prawdziwa wojna - a kilka prawdziwych wojen widziałem - pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.
Jaskier Pół wieku poezji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Żmija" - wrażenia. Uwaga, spoilery.
PostNapisane: 31.05.2010 @ 20:36:23 
Offline
Dziecko-niespodzianka
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23.05.2003 @ 9:32:14
Posty: 45
Lokalizacja: Szczecin
W ramach przeglądania starych zakładek w FF znalazłem wywiad, jakiego AS udzielił 16-09-2009 roku.Wywiad dotyczący Żmiji oczywiście i pomysłu na tę książkę. Ciekawy jak zawsze.
http://wyborcza.pl/1,75480,7139927,Nie_prawie_kazan__pisze.html
Jeżeli już to było gdzieś na tym wątku to sorry bardzo.

_________________
"Kiedy człowiek zstępuje w przepaść, jego życie zawsze zyskuje jasno określony kierunek."
— Terry Pratchett, Równoumagicznienie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Żmija" - wrażenia. Uwaga, spoilery.
PostNapisane: 04.06.2010 @ 14:02:57 
Offline
Zmiany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24.10.2007 @ 17:12:46
Posty: 179
Lokalizacja: Łańcut
Akurat było, któryś z tematów w "żmijowej" sekcji forum otwierało. Ale przeczytać jeszcze raz "serce roście" w wykonaniu "wielkoformatowych" dziennikarzy - bezcenne.

Trzeci raz się delektuję właśnie. Hit czytania to jak na razie defetystyczna skumbria w tomatnym sosie.

_________________
[...] prawdziwa wojna - a kilka prawdziwych wojen widziałem - pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.
Jaskier Pół wieku poezji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Żmija" - wrażenia. Uwaga, spoilery.
PostNapisane: 05.06.2010 @ 19:33:45 
Offline
Zmiany
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 24.10.2007 @ 17:12:46
Posty: 179
Lokalizacja: Łańcut
Tomatny sos przeterminowany o ćwierć wieku przebity został nowym sloganem:
"(...) jest wykształcony i ma głupawą inteligencką gębę, znaczy, chciałem rzec, wejrzenie ma uczciwe."
W pracy mam samych wykształciuchów (swoją nieskromną i podłą osobę włączając), będę na nich powiedzenie testował.

_________________
[...] prawdziwa wojna - a kilka prawdziwych wojen widziałem - pod względem porządku i ładu do złudzenia przypomina ogarnięty pożarem burdel.
Jaskier Pół wieku poezji


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: "Żmija" - wrażenia. Uwaga, spoilery.
PostNapisane: 27.06.2010 @ 11:34:13 
Offline
Adept
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 07.11.2002 @ 16:35:27
Posty: 318
Lokalizacja: tam, gdzie rosną poziomki
Poskąpiłam (słusznie) pieniędzy na Żmiję. A urocza biblioteka publiczna nie poskąpiła, więc z kilkumiesięcznym opóźnieniem nadrobiłam zaległości.
Książek wojennych nie czytuję, opisy bitew, jak nudziły mnie w podstawówce przy czytaniu Trylogii, tak nudzą mnie nadal. Ale to nie AS-a wina, więc sobie daruję marudzenie.

Brakowało mi klimatu. Pojawiał się śladowo i to właśnie w tych dialogach, którym można zarzucić naśladownictwo z cyklu wiedźmińskiego. Ja też miałam wrażenie, że wymiana imion bohaterów byłaby na miejscu, a jednak właśnie tego typu kawałki mi się podobały... Chciałam napisać, że najbardziej, ale to by sugerowało, że inne też mi się podobały.
Jedyny fragment, do którego mam ochotę wracać, to wizje Lewarta na temat Wiki (s. 98-104). Okudżawa - tu wyjątkowo "bez przypisu" (faktycznie za dużo nawiązań objaśniono w tekście) - i wreszcie jakieś drgnienie mojego czytelniczego serca. Pomyślałam: "No, połowa książki to trochę późno na rozkręcanie, ale lepiej późno niż...". Zanim zdążyłam rzecz domyśleć, poziom znów spadł i już się nie podniósł.
Retrospekcje rozczarowujące, nie wynikało z nich dla mnie nic. Może poza spostrzeżeniem, że Baczyński znacznie bardziej przejmująco rzecz ujął ("to krew ta sama spod kity czy hełmu"). Dyskusje pro- i antywojenne banalne. Bohaterowie w większości płascy, zwłaszcza główny. Wyróżnił się w moich oczach Kulawy Major (chociaż tylko czekałam, aż powie coś o pomyleniu nieba z gwiazdami).

Było kilka tekstów, które mnie rozbawiły:
"potrzebny jak kozie katarynka"
"Bóg z Allahem. I z dżihadem" (mój tekstowy faworyt)
"krew nie woda, geny nie fistaszki"
cytowany tu przez Hayna tekst o uczciwym wejrzeniu
opis nowego świata, zwłaszcza kobiety menstruujące na niebiesko (s. 220)
"kij mu w Rospudę".
I tyle pamiętam. A przeczytałam w ciągu dwóch ostatnich dni, więc mogłoby mi jednak więcej w głowie zostać...

Podziwiam obronę tekstu przeprowadzoną przez Hildur (towarzyszkę w polonistycznej niewoli). Jednak ja po lekturze Żmii nie czuję zapału, by siąść i jakąkolwiek tego typu gruntowną interpretację napisać. Ani obroną, ani atakującą. Ograniczam się do paru uwag ("to było fajne, a to nie"), bo podnoszenie tej książki do rangi czegoś więcej niż średniego czytadła zupełnie mnie nie kusi.
Z reguły, gdy ludzi dziwnie patrzą, kiedy wymieniam wśród ulubionych pisarzy parę Dużych Nazwisk i AS-a, tłumaczę im, że jego powieści nie są tylko lekkimi czytadłami. Teraz będę dodawać: "No, chyba że Żmija..."

_________________
"Boże, daj mi pogodę ducha, abym
godził się z tym, czego zmienić nie mogę,
odwagę, abym zmieniał to, co zmienić
mogę, i mądrość, abym zawsze potrafił
odróżnić jedno od drugiego."(Marek Aureliusz)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 142 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL